Witajcie!
Co prawda to już przeddzień Wigilii, ale obiecałam Wam ostatnio pokazać zdjęcia najnowszej kołyski. Trochę pobawiłam się aparatem (po pół roku odkrywam nadal nowe funkcje ;) ) i spędziłam dłuższą chwilę nad obróbką zdjęć, aż w końcu znalazłam moment, żeby skrobnąć posta.
Po małych perypetiach kołyska trafiła do rąk Zamawiającej, która w Pierwszy Dzień Świąt przekaże go małemu Gniewkowi :)
Jest też gołąbek symbolizujący Ducha Świętego (myślę, że symbolika trafiona).
Gołąbek widziany z perspektywy serduszka :)
Przy poprzednich kołyskach pojawiał się problem "mobilności" po pakowaniu. Kołyskę ustawiam zawsze na tekturowej podkładce i pakuję w celofan, ale niestety przy nawet niewielkich ruchach przedmiot niemiłosiernie "jeździł" po całej podkładce :( Więc tym razem wzięłam się na sposób i na podkładce przykleiłam stopery :) Dla zainteresowanych - to papierowa wiklina przycięta i wygięta w żądany kształt, a na koniec pomalowana białą akrylówką :)
Okres przedświąteczny to dla mnie zawsze "intensywny" czas, bo mam wiele wydarzeń do ogarnięcia. Ostatni tydzień miałam bardzo owocny twórczo, i to także w tematyce świątecznej, ale moje nowe twory nadal czekają na sesję fotograficzną. Myślę, że w przypływie świątecznego czasu będę miała na to chwilkę, więc wtedy na pewno Wam je pokażę.
Pozdrawiam świątecznie!





